W czerwcu br. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego wspólnie z Huge Thing zorganizował w ramach Szkoły Zarządzania Innowacjami cykl trzech spotkań na temat skutecznego wdrażania innowacji w organizacji. Uczestnicy kursu – reprezentanci firm członkowskich związku – poznawali m.in. sposoby minimalizowania ryzyka testów technologii, angażowania kluczowych interesariuszy i narzędzia, dzięki którym działania związane z wdrażaniem innowacji stają się przewidywalne czasowo i kosztowo.
Przewaga rynkowa w branży kosmetycznej nie wynika dziś wyłącznie z dobrego pomysłu na produkt. Coraz częściej decyduje o niej umiejętność szybkiego rozpoznania szansy, sprawdzenia jej potencjału i skutecznego wdrożenia, zanim zrobi to konkurencja. Dla firm z sektora MŚP elastyczność i bliskość rynku są naturalną siłą. Wyzwanie pojawia się wtedy, gdy trzeba przekuć je w uporządkowany proces: wybrać właściwe pomysły, szybko je przetestować, ograniczyć ryzyko nietrafionych inwestycji i przeprowadzić wdrożenie bez chaosu organizacyjnego.
Właśnie w tym miała pomóc Szkoła Zarządzania Innowacjami – praktyczny program Huge Thing, zorganizowany tym razem dla Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego i firm członkowskich, które chcą rozwijać innowacje w sposób bardziej świadomy, przewidywalny i oparty na sprawdzonych metodach – komentuje Justyna Żerańska, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.
Podczas szkolenia uczestnicy dowiedzieli się m.in. jak przejść od intuicyjnego działania do procesów opartych na danych, szybciej identyfikować mikrotrendy i testować nowe koncepcje produktowe, jak ograniczać ryzyko inwestycji w nietrafione rozwiązania czy wykorzystywać innowacje procesowe do optymalizacji kosztów i zwiększać zdolność firmy do reagowania na zmiany technologiczne, regulacyjne i konsumenckie. Po zakończonym cyklu trzech spotkań pracownicy wrócili do firmy z praktycznymi narzędziami, które mogą pomóc w usprawnieniu procesów, lepszym planowaniu projektów i przygotowaniu konkretnych zmian możliwych do wdrożenia w codziennej pracy. To inwestycja w rozwój wewnętrznych kompetencji firmy tak, aby innowacje nie były jednorazowym pomysłem, lecz stały się przewidywalnym i skutecznym elementem rozwoju biznesu.
Prowadząc zajęcia w ramach „Szkoły Zarządzania Innowacjami” lubię obserwować jak uczestnicy, w oparciu o dostarczoną wiedzę i narzędzia, stopniowo sami identyfikują te kluczowe aspekty z rzeczywistości swoich organizacji, które wymagają wzmocnienia i które warunkują bycie skutecznym innowatorem. Równie cenne jest dla mnie obserwowanie odkrywania przez uczestników, że pewne wyzwania są wspólne dla organizacji niezależnie od wielkości, branży, czy działu, który pełni rolę nawigatora innowacji. Uczenie się od siebie nawzajem w toku Szkoły i budowanie sieci relacji, która trwa i procentuje w przyszłości jest dla nas bardzo cenna – ponieważ innowacje to maraton a nie sprint, więc gra zespołowa jest tu nieodzowna. A ludzie do zadań specjalnych potrzebują wzajemnego wsparcia oraz kogoś, kto te interakcje zanimuje i pomoże przełożyć na konkretne działania – dodaje Maryla Wojcieszek, Head of Innovation Management & Strategy, Wiceprezeska Huge Thing.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom z firm członkowskich za zaufanie i udział w szkoleniu!



